W ramach współpracy szkoły ze Stowarzyszeniem MEMORAMUS, przedstawiciele pięciu szkół biorących udział w projekcie (VL0, VILO, VIIILO, XILO oraz nasza młodzież) udali się na Podlasie śladami polskości tych terenów.
Ideą i zadaniem Stowarzyszenia jest kultywowanie wśród młodych ludzi tradycji polskości i patriotyzmu między innymi poprzez naszej historii.
Dawny tygiel kultur. Styk wielowyznaniowości. Prawdziwa szkoła polskiej tradycji była dla młodych tyleż przeżyciem, co dotknięciem historii. Supraśl z żywą tradycją prawosławia (muzeum ikon), czy Bohoniki – osada polskich Tatarów z islamem i wreszcie Tykocin – miasto, w którym czas się zatrzymał z wiatrem niosącym oddech już nieobecnych naszych braci Żydów. I wreszcie Białystok, będący naszą „bazą wypadową” – ten również nie szczędził nam atrakcji – z pałacem Branickich (obecnie Uniwersytet Medyczny) na czele.
Niech opisem wrażeń będą refleksje uczestników poniżej galerii zdjęć. Zadania zostały rozdzielone. Nasza młodzież opisywała wrażenia z pobytu w zamku w Oporowie.
- Malutki późnogotycki zamek zbudowany w 1440 jest jednym z nielicznych zabytków zachowanych w tak dobrym stanie. Zameczek był przebudowywany wiele razy i był siedzibą wielu znamienitych rodów. Otoczony fosą i parkiem wygląda malowniczo i tak jak sobie taki zamek wyobrażamy. Ponadto imponuje kolekcja muzeum usytuowana w zameczku, niesamowita kolekcja zabytkowych mebli wykonanych miedzy innymi z mahoniu, drogocenna zastawa stołowa oraz zbrojownia posiadająca egzotyczne rodzaje broni. Imponuje też ilość dzieł sztuki od portretów po rzeźby aż po same komnaty. Zapadająca w pamięć jest sala rycerska w której wystawiono najwięcej dzieł od portretów wybitnych osobistości czy związanych z historią zamku po rzeźbiony stół i krzesła z niezwykłymi detalami.
Jakub Szczepaniak – Technikum Energetyczne
- Pierwszego dnia będąc w podróży do głównej części wycieczki odwiedziliśmy zamek w Oporowie. Budowla ta jest doskonale zachowaną pozostałością po polskim szlacheckim rodzie i światkiem wielu wydarzeń na kartach historii. Wchodząc do zamku w oczekiwaniu na przewodnika podziwialiśmy oraz dyskutowaliśmy miedzy sobą o stanie zachowania i oryginalności budowli. Gdy zjawił się pracownik muzeum rozpoczęliśmy wspólną wędrówkę po różnych stylach wystroju wnętrz zmieniających się z epoki na epokę. Dodatkowo mieliśmy okazję obejrzeć okazały zbiór militariów z minionych epok wraz z dokładnym opisem. Wizytę dopełniła godzinna lekcja muzealna opierająca się na prezentacji multimedialnej z ciekawym komentarzem przewodnika. Ten punkt wycieczki był pełen zadumy oraz refleksji na temat naszych szlachecki przodków oraz ich obyczajów. Wraz z kolegami uznaliśmy ten „przystanek” za bardzo udany.
Stanisław Jabłecki – Technikum Energetyczne
- Moje wrażenia oraz parę informacji ze zamku w Oporowie:
Zamek zbudował arcybiskup Władysław Oporowski, syn Mikołaja wojewody łęczyckiego, właściciel dóbr oporowskich w latach 1428-1453. Na początku XVII w. dziedzictwo przejęła rodzina Tarnowskich herbu Rola, w XVIII w. dobra wraz z zamkiem należały do Sołłohubów. W XIX w. Oporów kilkakrotnie sprzedawany był kolejno własnością Korzeniowskich, Pociejów, Oborskich, Orsettich, a od 1932 r. Karskich. Zamek to mała późnogotycka rezydencja obronna wzniesiona około 1440 r. usytuowana na wyspie otoczonej fosą. Składa się z domu mieszkalnego, wieży, baszty z kaplicą, połączonych murem obronnym. Zamek od 1949 r. mieści muzeum z ekspozycją wnętrz dworskich. Zbiory zawierają dzieła sztuki z różnych epok w tym obrazy, rzeźby, wyroby rzemiosła artystycznego. Niestety nieliczne tylko eksponaty związane są z historią zamku. Wśród wielu eksponatów znajdują sie między innymi portrety rodziny Sołłohubów z XVIII w., lustra z żardinierami z pocz. XIX w. oraz pistolety pojedynkowe z XVIII i XIX w. W moim odczuciu zamek bardzo dobrze przedstawia to jak żyła szlachta. Sam zamek jest bardzo mały przez co dużą część czasu jaki tam pamiętam był spędzony na prezentacji którą pokazywał przewodnik. Samą wycieczkę po zamku wspominam bardzo dobrze ponieważ przewodnik mówił o ciekawych rzeczach i bardzo łatwo było odnaleźć się w klimacie średniowiecznej szlachty.
Maksymilian Szafrański – Technikum Energetyczne
- Zamek w Oporowie, a właściwie „zameczek” nie zrobił na mnie wrażenia. Nie można mu za to odebrać klimatu. Miejsce w którym się znajduje, oraz jego wnętrze tworzą miły dla oka klimat. Zwróciłem uwagę na dwa rodzaje eksponatów: meble, które w wykonane z niesamowitą precyzją zdobią każdą salę, oraz broń, która najlepiej przedstawia burzliwą historię, nie tylko tego miejsca, ale całe szlacheckie dzieje Polski.
Marek Książkiewicz – Technikum Energetyczne
- Wycieczka organizowana przez stowarzyszenie Memoranus była ciekawym doświadczeniem. Jednym z punktów wyjazdu był Zamek w Oporowie który wyjątkowo zapadł mi w pamięć. Wszyscy zobaczyliśmy jak wyglądało życie w zamku w byłych epokach. Przeprowadzona prelekcja opowiadał o rodzinie do której należał zamek. Cała wycieczkę będę ciepło wspominał i tak samo ciepło wszystkich uczestników.
Dawid Degórski – Technikum Energetyczne